Daj mi prezent i spie…

grudzień 25, 2007

PrezentyŚwięta. W tym roku jakby mniej komercyjne. Przynajmniej w moim mieście. Na ulicach mniej ozdób, ludzie mniej wystrojeni i nie spieszą się tak bardzo. Czerwonych grubasów też wywiało z ulic, więc generalnie jest lepiej. Mimo tego, nadal wolałbym jakiś inny kataklizm. Koniec świata na przykład.


Przynajmniej nie musiałbym wysłuchiwać tylu nieszczerych życzeń, od ludzi którzy pamiętają o mnie raz w roku. Względnie więce, jeśli tylko czegoś potrzebują. No i czytałbym tylu durnych gotowców. Niedługo sam zacznę mówić tandetnym wierszem. Czy nie przyszło Wam do głowy, żeby szczerze powiedzieć “wesołych świąt i wszystkiego dobrego”, zamiast wysyłać idiotyczne rymowanki? Widocznie nie. zresztą nie po raz pierwszy się zawiodłem.Z jedzeniem też jest pewien problem, bo trudno oprzeć się wszystkim smakołykom. Te niestety, sprawiły, że czuję się jak wąż, który połknął właśnie coś dużego. Będę teraz trawił ofiarę złożoną przez tydzień. Mam nadzieję, że wystarczy.

Przyjemne są też prezenty. Skorzystam więc z najlepszego jaki dostałem (rok temu) i przeczekam w swojej jaskini do sylwestra. Tomasz Stańko (Dziękuję :*) i dobranoc.

Jedna odpowiedź do “Daj mi prezent i spie…”

  1. hetane powiedział/a

    Nie przesadzaj. Z tymi życzeniami nie jest do końca tak jak mówisz. Brak zdolności literackich, tudzież powszechne zrezygnowanie nie musi oskarżać nadawcy o nieszczerość…
    Sam fakt- mnie samej nie zdarzyło złożyć świątecznych błogosławieństw w czyjeś dłonie, myśląc nie czyście, czy jak wolisz owinąwszy je w obojętność czy złe intencje. Święta to taki czas, w którym poświęcam o wiele więcej uwagi swojej hipokryzji i egoizmowi, a co za tym idzie; przemyślenia, strugające w mojej głowię wewnętrzną pokorę i spokój.

    Dzięki temu z lekkością serca i radością w oczach , szczerze artykułuje dobre słowa, dość często, ludziom których mdli z braku wiary w ludzkość.

Dodaj komentarz